piątek, 22 kwietnia 2011
Moreton Island
Pomalu wracam do rzeczywistosci. Mam za soba bardzo intensywne 8 tygodni. Wczoraj zdalam Cambridge od srody zaczynam advanceJ W ostatnim czasie duzo sie dzialo. Odwiedzilismy kilka wyjatkowych miejsc. Jednym z nich jest Moreton Island. Wyspa ta polozona jest na polnoc od Stradbroke. Na najbardziej wysunietym na polnoc skrawku ladu stoi latarnia morska (1857 rok). 96% powierzchni wispy stanowi park narodowy. Przy zachodnim wybrzezu znajduje sie kilka sztucznych wrakow (Tangalooma Wrecks), dzieki czemujest to znakomite miejsce by nurkowac z akwalungiem lub rurka. Tangalooma to bardzo popularny osrodek turystyczny. Najwieksza atrakcja jest karmienie delfinko. Karmienie odbywa sie wedlug starannie okreslonych zasad. Ponizej umieszczam kilka zdjec. Sami ocencie czy podoba sie Wam Moreton Island.
poniedziałek, 21 marca 2011
Kochani blogowicze. Z powodu chronicznego braku czasu... oglaszam czasowe zawieszenie dzialalnosci blogowej. Najblizsze 6 tygodni zapowiadaja sie mega czasochlonne, takze chwilowo musze ograniczyc moja dzialalnosc blogowa.
niedziela, 27 lutego 2011
China Town
Wiem... bylo przez chwile cicho. Cisa w eterza byla spowodowana chronicznym brakiem czasu. To jest niesamowite jestesmy juz tutaj 3 miesiace. Nie chce mi sie w to wierzyc, jak ten czas szybko plynie. Duzo zobaczylismy, dowiadczylismy skrajnych emocji, z jednej strony niepowtarzalna flora i fauna z drugiej strony powodzie, cyklony, w NZ trzesienia ziemi. Byl to bardzo wyczerpujacy czas, ale bylo warto:) Amelia juz ponad 1,5 miesiaca chodz do przedszkola. Codziennie mowi, ze bylo "Siuper"!. Jednak ostatnio zaczela wspominac ze ma problemy z Jack. W zwiazku z tym, chialam wyjasnic w przedszkolu co sie stalo. Okazalo sie ze Jack dokucza wszystkim dzieciom. Samm (Wychowawczyni Amelki) poinformowala mnie, ze Amelia doskonale sobie z nim radzi. Podobno jak tylko probuje, np zabrac zabawke, czy tez popchnac, Amelia mowi: Stop.... (przy tym wyciaga raczke- tak jak na pasach na czerwonym swietle) Don't do that!!!!. Takze dziweczynka radzi sobie z trudnymi osobnikami! To sie nazywa praca z trudnym klientem:) Ostatnio jestesmy zafascynowani nowym miejscem- China Town. Cina Town jest bardzo popularna dzielnica Brisbane. Zanjduje sie okolo 15 minut od naszego mieszkania. Znajduje sie tam mnostwo roznych restauracji oferujacych Azjatyckie potrawy. W sobote na China Town organizowany jest market (troche w stylu krakowskiego kazimierza) mozna w tym czasie kupic duzo przeroznych pamiatek, bizuterie, ubrania, ksiazki, zabawki itp. Malo tego znajduje sie tam takze typowo azjatyckie sklepy, oferujace produkty w dobrych cenach. Istotna informacja jest fakt, ze przy najwiekszym markecie, znajduje sie bardzo dobry sklep z miesem. Dotychczas mielismy duzy problem by kupic,np polskie zeberka, o dziwo w tym sklepie mozna dostac, rzeczywiscie bardzo dobre mieso. Z racji tego ze mam wielu znajomych z Azji postanowilam sie doksztalcic w kwestii kuchni azjatyckiej. Musze przyznac, ze poczatki sa ciezkie, jednakze jedzenie azjatyckie jest przepyszne, i mozna je przygotowac bardzo szybko, co w naszej obecnej sytuacji jest duzym plusem. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i zycze milogo tygodnia. Mam nadzieje, ze wiosna szybko przyjdzie i nie bedziecie sie dluzej meczyz z minusowymi temperaturami.
wtorek, 15 lutego 2011
Mt Coot-the Park
Jestem wlasnie na etapie lunchu... w zwiazku z tym zrobilam sobie pyszna kanapke (polski chleb, polski pasztet i co wiecej polski ogorek kiszony).. Mniam .....Nie ma to jak polskie jedzenie. Co dwa tygodnie jedziemy do Domu Polskiego i kupujemy polskie pysznosci.... dobrze ze jest taka opcja. W dniu dzisiejszym chcialabym wam polecic Mt Coot-tha Park. Zjednej strony jest to wspanialy ogrod botaniczny, z drugiej strony park ma do zaoferowania przecudowna panorama miasta. Przy dobrej widocznosci mozna zobaczyc Moreton Bay. Mt Coot-tha- oznacza dla Aborygenow , miejsce gdzie mozna znalesc miod. Aborygeni zwykli przychodzic w okolice gor, aby zbierac “Ku-ta” – miod produkowany przezz rodzinne pszczoly. Mt Coot-tha jest również doskonałym miejscem na spacery. Istnieją różne szlaki dające spektakularne widoki. Bardzo popularny jest 1,5 kilometrowy Szlakn Sztuki Aborygenskiej. Na zboczu gory znajduje sie przepiekny ogrod botaniczny z ponad 20 000 tysiacami roslin. Ogrod botaniczny zajmuje 52 hektary. Jest podzielony na czesci, miedzy innymi, czesc japonska, lasy tropikalne, strefa pustynna, palmiarnia itp. Na drzewach mozna podziwiac piekne papugi. W ogrodzie znajduje sie Planetarium, oferujace rozne bardzo interesujace pokazy. Do parku docieraja autobusy, min 471. Polecam to miejsce, bo jestem przekonana, ze kazdy znajdzie tutaj cos dla siebie. W ostatnim czasie czesto kozystamy z uslug tutejszej bibiloteki. Nasza ulubiona biblioteka sklada sie z trzech poziomow. Na jednym z nich jest dzial dzieciecy, w ktorym w kazda sobote I niedziele, odbywa sie czytanie bajek. Dzial ten polaczony jest z malym placem zabaw I z sala komputerowa. Amelia uwielbia to miejsce. W bibliotece mozna wypozyczyc filmy dvd do 20 filmow na miesiac, dodatkowo mozna pozyczyc muzyczke, czasopisna I oczywiscie ksiazki. O dziwo nawet znajduje sie tutaj dzial polski. Jednakze wybor ksiazek jest niewielki. Amelia caly czas chetnie chodzi do przedszkola, co wiecej czuje sie coraz pewniej w nowym miejscu. Wczoraj Amelia siedziala po turecku ze swoimi kolezankami I po polsku uczyla je jak damy pija herbatke. Wygladalo to strasznie smiesznie takie male myszki z filizankami w rece. Wszystkie dziewczynki rozesmiane I Amelia szefowa opowiada po polsku jak sie powinno pic herbatke. Mamy za soba pierwsze sukcesy jeszykowe Amelki. Pierwsze slowa to I’m happy, liczebniki do 6, polowa alfabetu, see you, thank you itp Wlasciwie kazdego dnia “przynosi” cos nowego.Pozdrawiam Was bardzo goraco I zycze milego tygodnia. Za tydzien jedziemy do Gold Coast na zawody surfingowe. Postaram sie w najblizszym czasie umiescic nowe zdjecia.
niedziela, 06 lutego 2011
Stradbroke Island- wyspa marzen
Na poczatku mojego wpisu chcialam podziekowac wszystkim moim stalym blogowiczom. Nie ukrywam, ze jest mi bardzo milo ze ktos czyta moje "blogowanie". Tym bardziej jest mi milo, ze otrzymuje od Was bardzo mile kometarze. Bardzo dziekuje:) W dniu dzisiejszym chcialam Was zaprosic do odwiedzenia kolejnego niepowtarzalnego miejsca. W dniu dzisiejszym bylismy na wyspie Stradbroke Island- popularnie nazywana Straddie. Stradbroke to piaszczysta wyspa okolo 35 km na poludnie od Brisbane. Aby sie dostac w to magiczne miejsce trzeba z Cleveland przeplynac promoem (okolo 30 minut). Cala podroz w jedna strone zajmuje okolo 2 godzin ( pociag,autobus, prom), jednak warto sie pomeczyc by zobaczyc co wyspa ma do zaoferowania. Straddie slynie z wyjatkowo pieknych plaz, w przeciwnienstwie do Gold Cost nie sa to plaze masowo oblegane przez turystow. Wschodnia plaza dostepna jest dla samochodow terenowych i przyczep kempingowych. Najlepsze plaze w Stadbroke znajduja sie w okolicy Point Lookout. Miejce jest wyjatkowo piekne, z cudownymi widokami. Wyspa zacwyca cudowna, niepowtarzalna roslinnoscia. Sa tutaj takze znakomite warunki do uprawiania serfingu. Amelia oszalala na punkcie wody, deski. Teraz jej najwiekszym marzeniem jest plywanie "na falach". Poprosila nas o zakup specjalnych "galotek" na fale.W zwiazku z tym ze udalo nam sie zakupic odpowiedni sprzet dla nasze milosniczki wody, caly dzien szalala w wodzie w nowych spodenkach"na fale". Jak dla mnie jest to najpiekniejsze miejsce jakie widzialam w Australii, jeszcze wiele przed nami ale poki co Stradbrok Island robi wielkie wrazenie!Dla zainteresowanych kilka praktycznych wskazowek: Dojazd opcja bez samochodu: Brisbane- pociag do Cleverland- 1 godz bezplatny bus zawozi klientow do promu (okolo 7 minut) Prom plynie okolo 30 minut, nastepnie bus (oplata 5 aud) zawozi w wybrane miejsca na wyspie. Podroz jest bardzo przyjemna i komfortowa. Bardzo sie ciesze, ze mieszkamy w Brisbane, z jednej strony samo miasto oferuje niezliczone atrakcje, z drugiej strony jest to doskonala baza wypadowa do innych cudownych miejsc. dzieki temu nie wydajac duzych pieniedzy mozna zobaczyc wiele ciekawych miejsc w Queensland. Ponizej zamieszczam kilka zdjec ze Straddie:
"Galotki na fale"
Tagi:
Moreton Bay
Stradbroke Island
13:07, australia.2010 ,
podroze, przygody,plaza
Link Komentarze (16) »
środa, 02 lutego 2011
Cyklon Yasi
Tym razem Quensland zagrozone jest z powodu cyklonu 5 kategorii- Yasi. Ponizej umieszczam mape dotycxzaca miejsc najbardziej zagrozonych:
Miasto zorganizowalo odpowiednie miejsca ewakuacyjne, jednak apeluje sie aby jezeli ktos ma morzliwosc, korzystac z mieszkan znajomych na bezpiecznych terenach. Za piec godzin cyklon bedzie w Cairns, na ta chwile ma predkosc 100 km/h. Wedlug prognozy wiatr bedzie wial z predkoscia 300 km/h. Wladze miasta ostrzegaja, ze fale sztormowe w wysokosci do 7 metrow moga uderzyc Cardwell. Premier Anna Blight apeluje aby nikt nie wychodzil z domu. Czas na ewakuacje minal. Podobno najbezpieczniejszym miejscem sa najmniejsze pomieszczenia w domu, np. suszarnia, albo lazienka, nalezy przygotowac materace i poduszki. Na stronie rzadowej znajduje sie mapa na ktorej mozna na biezaco obserwowac co sie dzieje.Ponizej wysylam link http://www.bom.gov.au/products/IDR192.loop.shtml#skip Cyklon Yasi jest najwiekszym jaki kiedykolwiek zaobserwowano na wodach Australii. W 1974 cylkon Tracy zniszczyla Darwin, jak sie okazuje Tracy przy Darwin (jak mowia meterolodzy) wypada blado. Mam nadzieje, ze fatum nad Australia sie skonczy i ze wszystko wroci do normy.
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Seaworld
Kolejny tydzien za nami, az nie chce mi sie wiezyc, ze minely juz dwa miesiace w Australii. Musze sie Wam szczerze przyznac,ze z dnia na dzien coraz bardziej nam sie tutaj podoba. Nie przeszkadzaja nam powodzie, tajfuny, pajaki, weze, czy tez inne tego typu nieprzyjemne kwestie. Australia jest magiczna, a Brisbane to cudowne miejsce , w ktorym kazdy znajdzie cos dla siebie. W sobote postanowilismy wrocic do miejsca o ktorym Wam juz kiedys pisalam – seaworld. Nie jestem wielka milosniczka parkow rozrywki, ale ten moge spokojnie polecic. Atrakcje przygotowane dla klientow, na pewno zadowola najbardziej wyszukane gusta. To co bylo dla nas najwieksza niespodzianka to nowo otwarty punkt z pingwinami. Pingwinki maja stworzony specjalne miejsce, odpowiadajace normalnym warunkom w ktorych zyja- snieg, woda, skalki. Robi to naprawde duze wrazenie z jednej strony upalna Australia, z drugiej strony snieg I pingwinki. Dla Amelki byl to bardzo udany dzien, zaliczyla pierwsza wizyte w kinie I to w dodatku 3D, oczywiscie film byl odpowiedni dla takich dziewczynek. Jednakaze jakis czas temu probowalismy pojsc z Amelia na bajeczke o dzwoneczku , okazalo sie ze bylo to troche za wczesnie na taka atrakcje i musialysmy szybko wyjsc z kina. Tym razem Amelia bardzo sie cieszyla, caly czas opowiada o filmie. W seaworld dla amatorow sportow ekstremalnych, jest mozliwosc skorzystania z takich atrakcji jak, plywanie z rekinami, wycieczka helikopterem, nurkowanie itp. Z bardziej popularnych atrakcji to m.in karmienie delfinow, czy tez pingwinow. Jak wiecie Amelia chodzi do przedszkola juz od jakiegos czasu. Spedza tam okolo 7 godzin. Na poczatku mialam wyrzuty sumienia,ze tak dlugo amelka jest poza domem. Pewnego dnia postanowilam ja odebrac wczesniej, Amelia widzac mnie powiedziala, dlaczego mamus jestes tak wczesnie, ja chce sie jeszcze pobawic z Zo. Od tej chwili przestalam sie martwic, Amelia jest bardzo zadowolona z nowego przedszkola, jestem przekonana, ze pozytywne doswiadczenia z krakowsiego przedszkola spowodowaly , ze mala zaklimatyzowala sie tak szybko. W dniu dzisiejszym otrzymalismy prezenty od naszych rodzin z Polski. Mamy 2 sezon Czasu Honoru!!!!:)J, Ojca Chrzestnego I polskie bajki dla Amelki. Wieczorem postaram sie dodac kilka nowych zdjec. Uciekam do pracy, zycze wszystkim milego dnia:) Drzewo butelkowe
środa, 26 stycznia 2011
Noga frankensztajna i market polski
Wiem wiem ostatnio nie pisalam, powiem wiecej nawet nie mialam ochoty wlaczac laptopa. Mam jednak usprawiedliwienie. W poniedzialek popoludniu (17.01) chcialam odebrac Amelka z przedszkola. Jednakze pewiem "dzentelmen" probowal ukrasc mi torebke, z racji tego ze moja torebka byla przewieszona przez szyje, nie udalo mu sie zrealizowac zamierzenia. Z tego powodu "dzentelmen" troche sie zdenerwowal i postanowil pchnac mnie na ulice. Po tym zdarzeniu szybko uciekl. Ja oczywiscie zamiast upasc delikatnie jak motylek, polecialam jak kloda na asfalt, w dodatku byla gorka, wiec przeslizgnelam sie po asfalcie na nodze. Efekt byl taki, ze noga obdarta, zdarty zupelnie paznokiec, gleboka rana na zgieciu stopy. Z zwiazku z powyzsza sytuacja mialam "przyjemnosc" poznac sposob funkcjonowania tutejszej policji. We wtorek postanowilam mimo wszystko pojsc do pracy i do szkoly. Oczywiscie zapomnialam parasolki. Po 21 mielismy w Brisbane "maly sztormik". Bylam cala przemoczona i nastepnego dnia mialam powazny problem z noga. W zwiazku z powyzszym postanowilam skorzystac z mojego ubezpieczenia i odwiedzic tutejsza sluzbe zdrowia. Pan doktor na dzien dobry powiedzial mi ze jest to infekcja, antybiotyki sa konieczne i bezwzglednie musze zostac w domu. Dla wszystkich zainteresowanych wizyta u doktora kosztyje okolo 60-70 aud, nastepnie wypelnia sie odpowiednie dokumenty I firma ubezpieczeniowa zwraca czesc kwoty, nie wiem dokladnie jaki to jest procent.Na dzien dzisiejszy jest lepiej, jednak moja noga wyglada tak jakby nalezala do Frankensztajna. Najwiekszym problemem jest jednak wejscie pod prysznic. aby zorganizowac kapiel musze zrobic sobie zabezpieczenie, w postaci 4 workow foliowych, wyglada to komicznie. Mam nadzieje ze noga szybko sie zagoi, nie moge sie doczekac kiedy pojedziemy na plaze. Czekamy z utesknieniem na 28.01 ze wzgledu na fakt, ze w tym dniu bedzie w Polskim Klubie 10 Marie st, Milton sprzedaz polskich wedlin i pieczywa w godz. od 12,00. do 18,00. Od bardzo zyczliwej osoby otrzymalam nawet rozpiske pysznosci ktore mozna bedzie zakupic: Wedliny – Smallgoods Wiejska / garlic sausage Jalowcowa / juniper Mysliwska / hunter Rzeszowska / thin sausage Delikatesowa Slaska Sniadaniowa Szynkowa Krakowska Zywiecka Polska wedzona / cold smoked klobasy Lopatkowa /shoulder ham Szynka / leg ham Szynka golonkowa Kabanosy / cabanosi Kaszanka Mortadela Baleron / pork neck Boczek / speck Kulka / smoked pieces of ham Parowki /frankfurts Pasztetowa / liverwurst Pasztet pieczony / pate Poledwica / ham de luxe Poledwica lososiowa / cold smoked ham de luxe Poledwiczki / smoked small fillets Rolada / pork roll Salceson / brawn Zeberka / ribs Ser / cheese Mniam, mniam...:) Zapowiada sie ze na chwile zapomnimy o kurczakach, na ktore juz nie mozemy patrzec i kupimy cos Polskiego:) Rzeczywiscie polskie wedliny sa najlepsze.Tym smakowitym akcentem koncze dzisiejsza relacje z Brisbane:)
niedziela, 16 stycznia 2011
Kilka zdjec z powodzi w Brisbane
Podobno jeden obraz jest wart wiecej niz 1000 slow, wiec zamieszczam ponizej pare zdjec:
Ponizej moje ulubione zdjecie, ktore pokazuje podejscie Australijczykow do zycia- najwazniejsze jest pozytywne nastawienie do zycia:)
sobota, 15 stycznia 2011
Konkurs Blog Roku 2010
Drodzy blogowicze, biore udzial w konkursie Blog Roku 2010 w kategorii Podroze i Szeroki Swiat. Z racji powodzi w Brisbane i calego zamieszanie, troche przegapilam poczatek rozpoczecia konkursu. Jezeli podoba Wam sie moj blog i oczywiscie macie ochote to mozecie zaglosowac w nastepujacy sposob: wyślij SMS o treści D00142 na numer
Ten blog bierze udział w konkursie Blog Roku 2010 w kategorii Podróże i
|
Ostatnie wpisy
Tagi
|